14589840_1392091984142221_6402746192853999502_o

Trenerzy o meczu KSZO – Budowalni Toruń

Nicola Vettori, trener Giacomini Budowlani Toruń:
– Trenujemy przyjęcie non stop, bo jesteśmy świadomi, że musimy to poprawić. Ale jak się zostawia na przyjęciu tyle punktów przeciwnikowi, to później jest trudno grać. Wszystko zaczyna być nerwowe i popełnia się błędy w innych elementach, czy to w ataku, sytuacyjnej wystawie, czy wolnych piłkach. To jest gra błędów – kto ich popełnia więcej, ten przegrywa. My popełniliśmy zdecydowanie więcej błędów i przegraliśmy w słabym stylu.
Następny mecz mamy za pięć dni, wiec musimy szybko o tym zapomnieć, albo inaczej, wyciągnąć kolejny raz wnioski i wyjść na kolejny mecz spokojniejszym. Jeśli potrafimy to zrobić, to myślę, że możemy grać jak równy z równym z praktycznie każdym zespołem. Natomiast wyniki nie są najlepsze i jest ciężko.

Dariusz Parkitny, trener KSZO:
– Każda odprawa jaka odbywała się przed tym meczem, zaczynała się od zagrywki. To ustawia mecz w praktycznie każdym pojedynku, ale tu szczególnie wiedzieliśmy, że będzie to ważny element, bo zespół z Torunia w kilku meczach przyjmował bardzo słabo. Wiedzieliśmy, że jeśli uda nam się systematycznie utrzymać dobrą, kierunkową zagrywkę w obie przyjmujące, to będzie dobrze. I tak się stało.
My trenerzy mamy bardzo ważny wkład, ale w to przygotowanie wcześniejsze przygotowanie. Ale na boisku to już zawodniczki muszą wszystko zrobić. Trzeba dziewczyny pochwalić, bo to co sobie założyliśmy, co miały przekazane, wypełniły w pełni. Wiedzieliśmy, że największym zagrożeniem ze strony Torunia jest Pavan i tak było. W wielu sytuacjach dobrze ustawiony blok, zmusił ją do błędu. To były te kluczowe momenty. A zagrywka na pewno była najważniejszym elementem w tym meczu. Cieszymy się, że trzy punkty są u nas.
Która z dziewczyn by nie dostała statuetki MVP, to była by to nagroda zasłużona. Cały zespół pokazał charakter i dobrą grę w każdym elemencie. Gratuluję Roksanie, że wychodzi obronną ręką z tych sytuacji, słucha, robi krok do przodu. Ma jeszcze przed sobą sporo pracy, jak każda z dziewczyn, ale jesteśmy zadowoleni po meczu, bo wygraliśmy. Po przegranych jest trochę inaczej, ale zawsze je weryfikujemy i analizujemy. Ważne, żeby zawodniczki to czuły i zawsze szły do przodu.
Ciężko jest robić zmiany, jak się wygrywa i kontroluje mecz, bo można cały mecz zepsuć. Nigdy bym tego nie zrobił i nie zrobię (śmiech). Całe szczęście, że tak to się ułożyło i wytrwały dziewczyny. Te zmiany czasami tylko przeszkadzają.
Kasia dostanie swoją szansę, jak tylko będzie taka potrzeba. Nikogo nie dyskryminuję. Trenuje z nami od czterech dni i musi się wdrożyć – to jest naturalne. Na pewno jeszcze nam bardzo pomoże, wierzę w to głęboko. Za chwilę przyjedzie jeszcze do nas zawodniczka i jak tylko to się stanie, poinformujemy o tym.
Generalnie Orlen Liga w tym roku mocno się wyrównała. Sporo osób to mówi, ale tak jest co roku. Sporo jest takich meczów, w których można wygrać z zespołami dużo wyżej notowanymi. udowodniliśmy to już w tamtym roku – może nie wygranymi, ale bardzo dobrą grą, a w tym roku mamy już kilka takich sukcesów, a kilka nam uciekło i wiemy o tym, zdajemy sobie sprawę. Na pewno ten mecz w Bielsko-Białej wszyscy bardzo mocno przeżyliśmy (przegrana 2:3 po prowadzeniu 2:0 – przyp. red.) i zawodniczki i my, jako sztab szkoleniowy, bo było bardzo blisko. Ale jest następny dzień, następny mecz, trzeba to analizować i grać, tak jak w meczu z Budowlanymi. Cieszymy się z tego, że jesteśmy w stanie się obudzić.
Uciekamy od tego, co było w zeszłym roku. Wbijamy dziewczynom do głów, że liczy się następny dzień i ten mecz, który jest dzisiaj, a nie to, co było wczoraj. Inaczej do niczego nie dojdziemy. Fajnie, że cały zespół to rozumie i idzie do przodu.

W związku z Sylwestrem i Nowym Rokiem, dziewczyny mają półtora dnia wolnego. Musimy normalnie do tego podejść, bo nie mówię, że mecz z Impelem jest w zasięgu i go wygramy, ale chcemy wygrać, bo o to trenujemy i zrobimy wszystko, żeby tak było. Będziemy grać u siebie i będzie nam łatwiej. Jak tylko zagramy dobrą siatkówkę, na tym swoim, przyzwoitym poziomie, to jestem przekonany, że będzie bardzo dobry wynik.
Wszystkim naszym kibicom i ludziom w Ostrowcu życzymy pomyślnego Nowego Roku i zabawy Sylwestrowej.