SOB_6786

Punkt wywalczony w Kaliszu

Energa MKS Kalisz – KSZO Ostrowiec 3:2 (24:26, 26:24, 25:22, 23:25, 15:10)

Kalisz: Lazic 15, Budzoń 2, Janicka 15, Strózik 19, Cygan 5, Kecman 22, Kulig (libero) oraz Andrzejczak, Wańczyk 2, Sobolewska.

KSZO: Miros 14, Geyko 3, Wojtowicz 14, Dorsman 17, Słonecka 11, Trach 10, Kucińska (libero) oraz Grzechnik, Oktaba, Wołoszyn, Zackiewicz.

MVP: Ewelina Janicka.

Ostrowczanki  dobrze weszły w mecz, obejmując prowadzenie 4:1 przy serwisie Olgi Geyko. Gospodynie na prowadzenie wyszły przy stanie 10:9, ale szybko je straciły i trener Wiktorowicz wziął pierwszy czas przy stanie 13:11 dla KSZO, a chwilę później drugi, gdy ostrowczanki prowadziły 18:15. Przerwa pomogła, bowiem dwie kolejne akcje zakończyły się na korzyść gospodyń.  Po zmianie Andrzejczak – Cygan, gospodynie zniwelowały straty do jednego punktu (19:20) i wówczas czasem ratował się także szkoleniowiec KSZO, Frantisek Bockay. Kolejna akcja dała jednak gospodyniom remis. Pierwsze setbola miały w górze ostrowczanki, ale nie wykorzystały okazji i rozpoczęła się gra na przewagi, zakończona dwiema udanymi akcjami kolejno Wojtowicz i Słoneckiej  i prowadzeniem 1:0.

Drugi set mocno zaczęły gospodynie, prowadząc już 8:5, a gdy przewaga wzrosła do czterech punktów (13:9) o czas poprosił trener Bockay. Przewaga gospodyń jednak równie szybko urosła (15:10), jak została zniwelowana przez ambitnie grające siatkarki KSZO, które remis osiągnęły przy stanie po 16 i nawet zdołały wyjść na prowadzenie 21:20, choć poprzedni raz na plusie były przy stanie 3:2. Udany atak Dorsman dał nawet ostrowczankom setbola, ale trzy kolejne akcje padły łupem zdeterminowanych kaliszanek, które doprowadziły do remisu.

Podrażnione ostrowczanki po dwóch atakach Słoneckiej i asie Wojtowicz już na wstępie zmusiły trenera Wiktorowicza do szybkich reakcji – czas. KSZO prowadził już nawet pięcioma punktami 18:13, by roztrwonić tę przewagę w jednym ustawieniu (18:18). Podobnie było w końcówce, gdzie ze stanu 20:22, kaliszanki ugrały seta, zdobywając pięć punktów z rzędu, a kończący okazał się as serwisowy atakującej gospodyń.

Czwarty set miał niemal identyczny przebieg jak trzeci, z tą tylko różnicą, że to zespół KSZO od stanu 19:23, zdobył kolejnych sześć punktów i doprowadził do tie-breaka.

W nim od początku przewaga należała do gospodyń, które wygrały tę patię do 10 i zainkasowały dwa punkty. Nasz zespół do Ostrowca wraca z jednym punktem.