SOB_8217

Wypowiedzi po meczu ŁKS-KSZO

Anna Miros, atakująca, kapitan KSZO Ostrowiec:

– Dzisiejszy mecz – mimo przegranej – wyglądał dużo lepiej, niż ostatnia porażka z Bydgoszczą. Trzymałyśmy cały czas bliski kontakt punktowy, rywalki nie mogły sobie odskoczyć i grać swobodnie. Cieszy nasza lepsza gra w obronie i przyjęciu. Ogólnie mecz był wyrównany i tylko detale i niuanse zadecydowały, że przegrywałyśmy w końcówkach setów. Teraz mamy bardzo ważny mecz przed sobą i skupiamy się tylko na nim. Chcemy dobrze wykorzystać cały tydzień na treningi, by w dobrych nastrojach wyjechać na święta.

 

Zuzanna Kucińska, libero KSZO Ostrowiec:

– Nasza gra w tym meczu wyglądała zdecydowanie lepiej. Walczyłyśmy do końca, jednak niuanse zdecydowały o tym, że niestety przegrałyśmy. Jednak jesteśmy zadowolone z naszej postawy. W szczególności z walki w obronie i poprawie przyjęcia. ŁKS to mocny zespół z góry tabeli. My pokazałyśmy, że walczymy do końca. Wspaniale gra się na hali wypełnionej kibicami. Teraz czas na koncentracje przed meczem z Piłą, żeby na święta pojechać w zwycięskich humorach. Walki i serca na boisku nie zabraknie, więc już dziś zapraszamy kibiców do wsparcia nas w sobotnim spotkaniu!

 

Frantisek Bockay, trener KSZO Ostrowiec:

– To co dla mnie jest ważne, to że pokazaliśmy dziś charakter i walczyliśmy. Przenieśliśmy też na boisko te elementy, które ćwiczyliśmy na treningach. W ostatnich meczach bardziej walczyliśmy ze sobą, niż z przeciwnikiem. A dziś wyglądało to tak, jak sobie wyobrażamy. Walczyliśmy w obronie i punktowaliśmy na siatce. Widać było, że dziewczyny chcą wygrać, walczyły i na tle tak mocnego przeciwnika napawa mnie to optymizmem, bo pracy nam nie brakuje, a miło widzieć po niej także efekty. Zespołowi na pewno brakuje tego co najważniejsze – zwycięstw. Każdy kolejny dzień, trening jest na to ukierunkowany. Wygramy, bo tego chcemy, bo wszystko robimy by tak się stało, by ucieszyć naszych kibiców, którzy są z nami na dobre i na złe, ale wygramy także, by zebrać owoce tej naszej pracy.
Cieszy nas także powrót do zdrowia i treningów Olgi Pauliukowskiej. Pracuje z nami intensywnie i kwestią czasu jest, jak ponownie wybiegnie na boisko w trakcie meczu.