SONY DSC

Oceniamy pierwsze treningi

Niebawem miną dwa tygodnie od startu przygotowań do sezonu. Podopieczne trenera Łukasza Marciniaka już od pierwszych dni pobytu w Ostrowcu Świętokrzyskim rozpoczęły treningi w obiektach sportowych. 

Zarówno siłownia, jak i zajęcia w hali, czy na piasku charakteryzują się dużą intensywnością. Obciążenia na siłowni dobierane są indywidualnie do każdej zawodniczki – na samym początku trenerzy sprawdzili możliwości siatkarek, by następnie dostosować ciężary do każdej z nich. Od drugiego tygodnia pracy obciążenia stopniowo wzrastają, a trenerzy monitorują, jak na zmiany reagują zawodniczki. Zajęcia w hali sportowej polegają przede wszystkim na szkoleniu techniki i na zgrywaniu się ze sobą. Na boiskach do siatkówki plażowej w Gutwinie drużyna trenuje wytrzymałość.

 Jak pierwsze tygodnie pracy oceniają trenerzy KSZO Ostrowiec?

– Widzimy, że dziewczyny bardzo ciężko pracują i przykładają się do każdych zajęć. Nie możemy odmówić im zaangażowania i chęci, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. Jesteśmy po bardzo mocnej siłowni i widzimy, że wszystkie dały z siebie maksimum, więc to na pewno zaprocentuje w przyszłości – podkreślił trener, Łukasz Marciniak.

– Jeżeli chodzi o elementy techniczne mamy sporo do poprawy, dużo zawodniczek jest młodych i tak naprawdę uczą się od początku nowych rzeczy. Mamy swoją wizję tego, jak chcemy grać i jak chcemy, żeby zawodniczki pracowały, staramy się wdrażać to na każdym treningu. Na pewno idziemy do przodu i na każdej jednostce treningowej bardzo dużo czasu poświęcamy na technikę – dodał asystent trenera, Mikołaj Mariaskin.

Treningi są bardzo intensywne i dziewczyny mają prawo być zmęczone, jednak bez ciężkiej pracy niemożliwe jest osiągnięcie satysfakcjonujących wyników.

– Nie jest łatwo, treningi w okresie przygotowawczym wymagają dużej ilości powtórzeń i żmudnej pracy. Nasi trenerzy robią wszystko co w swojej mocy, żeby treningi były ciekawe i jak najbardziej urozmaicone – powiedziała Justyna Kędziora, jedna z najmłodszych zawodniczek w kadrze KSZO.

– Śmiejemy się z Mikołajem, że musi boleć i musi być ciężko. Jesteśmy pewni, że dzięki temu będziemy dobrze przygotowani do nadchodzących meczów – dodał szkoleniowiec Łukasz Marciniak.

– Staramy się układać treningi tak, żeby nie zamordować dziewczyn i żeby miały czas na odpoczynek i regenerację. Najważniejsze jest, że przykładają się do treningów i bardzo dobrze pracują, a my je obserwujemy i na bieżąco decydujemy, czy obciążeń należy dołożyć, czy je zmniejszyć – dorzucił Mikołaj Mariaskin.

W treningach na pewno pomaga dostępność obiektów sportowych i bogate wyposażenie zarówno hali sportowej, jak i innych obiektów, z których możemy korzystać. Ważne jest także to, że trenerzy mogą liczyć na pomoc innych osób.

– Na pewno oprócz obiektów sportowych na których trenujemy, musimy pochwalić osoby w nich pracujące – wszyscy starają się nam pomóc, od ludzi, którzy zarządzają wydawaniem siatek, piłek aż do portierów. Pod tym względem też nam jest o wiele łatwiej, bo jest to dla nas nowe środowisko pracy. Wszystko jest na miejscu, pracuje nam się świetnie. W każdym klubie powinno być tak, jak tutaj pod względem możliwości treningowych – pochwalił Mikołaj Mariaskin.

Zarówno w czasie treningów jak i poza nimi panuje bardzo dobra atmosfera, począwszy od sztabu szkoleniowego, a skończywszy na zawodniczkach.

– Dziewczyny bardzo dobrze się dogadują i w ogóle nie widać różnicy wieku, która teoretycznie jest pomiędzy nimi. Wydaje nam się, że w zespole jest wszystko w porządku – powiedział Łukasz Marciniak.

– Świetnie dogadujemy się z dziewczynami na treningach i w szatni. Siatkówka jest grą zespołową, łączy nas wspólny cel, dlatego konflikty nie są wskazane – potwierdziła słowa trenera Justyna Kędziora.

Przygotowania do sezonu są ciężkie, pracochłonne i wymagają stuprocentowego zaangażowania. Dziewczyny nie mają zbyt wiele wolnego czasu dla siebie, jednak kilka z nich zdążyło już zwiedzić nowe miasto.

– To miasto ma swój urok. Na Gutwinie jest ładny ośrodek wypoczynkowy, gdzie trenujemy na boiskach do siatkówki plażowej.  W wolny weekend byłyśmy na Rawszczyźnie, gdzie spędziłyśmy miło dzień w basenie – zakończyła Justyna Kędziora.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *