SONY DSC

Pierwsze śliwki robaczywki

Siatkarki KSZO Ostrowiec przegrały pierwszy mecz kontrolny. Po drugiej stronie siatki stanęła drużyna z Gliwic, zdaniem szkoleniowca KSZO, Łukasza Marciniaka, faworyt tegorocznych rozgrywek. Sobotni sparing zakończył się nietypowym dla siatkówki wynikiem, ponieważ trenerzy umówili się na rozegranie pięciu pełnych setów. Gliwiczanki wygrały 4:1.

Trener Łukasz Marciniak miał do dyspozycji trzynaście zawodniczek i sprawdził każdą z nich. Z lekką chorobą zmaga się Joanna Kapturska, która zeszła z boiska z gorączką. Erika Salanciova także nie jest jeszcze w pełni sił. Całe dwa sety rozegrały natomiast najmłodsze siatkarki z SMS-u Ostrowiec, które pokazały, że dzięki ciężkiej pracy w okresie przygotowawczym mogą być częścią pierwszoligowego zespołu.

– Pierwsza szóstka jeszcze się nie klaruje, po tym sparingu znowu będą boleć nas głowy, bo okazało się, że nasze założenia przed meczem kto miał grać, a kto potrzebuje jeszcze troszeczkę czasu, poszły w las. Każda z zawodniczek zaprezentowała się z dobrej strony. Chciałbym zawsze mieć ból głowy z tego powodu – którą dziewczynę wystawić w podstawowym składzie, a nie której na razie nie – powiedział Łukasz Marciniak.

Sparing z Gliwicami był pierwszą okazją, kiedy siatkarki KSZO mogły zaprezentować się kibicom z Ostrowca, którzy pomimo tego, że był  to tylko sparing, licznie pojawili się w hali.

– Muszę pochwalić dziewczyny, że jak zszedł z nich pierwszy stres, to rzeczywiście słuchają tego, co do nich mówimy i wykonują założenia taktyczne. Jestem spokojny o to, co będzie w przyszłości. Mamy młody zespół i chcemy grać taką radosną, ale przemyślaną siatkówkę – wyznał Łukasz Marciniak.

– Na pewno przez pierwsze dwa sety wszystkie byłyśmy bardzo zestresowane. Nie znamy się jeszcze do końca z dziewczynami, cały czas pracujemy nad tym, żeby się zgrać. Myślę, że z każdym tygodniem takich sparingów i meczów przygotowawczych będzie lepiej – prognozuje przyjmująca, Monika Kawa, która była wyróżniającą się postacią na boisku.

Okres przygotowawczy charakteryzuje się bardzo długimi i intensywnymi jednostkami treningowymi, dlatego rozegranie meczu w tym czasie staje się dużym wyzwaniem.

– Każda z nas chciała się pokazać. Jesteśmy po miesiącu ciężkich przygotowań, po intensywnej siłowni, dlatego było to też wyzwanie pod względem fizycznym. Myślę, że dałyśmy z siebie sto procent i nie wyglądało to źle – oceniła Monika Kawa.

– Pierwsze śliwki robaczywi. Myślę, że z naszej strony było to dobre spotkanie. Przeciwnik był wymagający, fizycznie lepiej zbudowany od nas. Dziewczyny z Gliwic są bardzo wysokie, na pewno będzie to jeden z najwyższych zespołów w  lidze – dodała Nikola Abramajtys.

Kibice zgromadzeni w hali KSZO mogli być zadowoleni. Po obu stronach siatki dało się zaobserwować mnóstwo walki i długich wymian. Na boisku panowała bardzo dobra atmosfera.

– Jak widać, wszystkie jesteśmy uśmiechnięte, dobrze się bawimy na boisku i tak naprawdę o to właśnie chodzi. W drużynie jest kilka starszych dziewczyn, ale większość stanowią młode zawodniczki. Najważniejsze jest to, że tej różnicy nie widać. Każda dodaje coś od siebie – powiedziała Monika Kawa.

– Przede wszystkim chodzi o dobrą zabawę. Nie możemy spuszczać głów jak nie wychodzi jedna, druga, trzecia akcja, tylko musimy się nawzajem pobudzać. Atmosfera jest naprawdę bardzo ważna na boisku – dodała środkowa, Nikola Abramajtys, która była nie do zatrzymania w ataku ze środka siatki. – To co robimy na treningach przynosi efekty, dobrze się czuję w ataku z obiegnięcia. Szczegóły jeszcze na pewno dopracujemy, ale już w tej chwili współpraca z rozgrywającymi jest na plus – oceniła Nikola.

Przed siatkarkami z Ostrowca kolejne sparingi i turnieje, które mają przygotować je do nadchodzącego sezonu. Najbliższe plany KSZO się nie zmieniają.

– Za tydzień jedziemy do Mielca na bardzo fajnie obsadzony turniej – oprócz gospodarzy, Stali Mielec przyjadą drużyny z Wieliczki, Tarnowa i z Krosna, co razem z nami daje pięć zespołów. Za dwa tygodnie to my będziemy organizatorami turnieju. Przyjeżdża do nas na pewno drugoligowa Sparta Warszawa i Joker Mekro Energoremont Świecie, czyli mistrz 1. Ligi z poprzedniego sezonu. Cały czas czekamy na potwierdzenie czwartego zespołu – zakończył Łukasz Marciniak.

KSZO Ostrowiec – AZS Politechnika Śląska Gliwice 1:4 (20:25, 20:25, 15:25, 25:20, 22:25)

KSZO Ostrowiec: Szczygieł, Kapturska, Salanciova, Kędziora, Abramajtys, Kobus, Samul oraz Klekot, Kacprzak, Błaszczyk, Marcyjanik, Kawa, Piotrowska

Fotorelację ze spotkania można obejrzeć na klubowym Facebooku. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *