????????????????????????????????????

Przegrana z akademiczkami z Gliwic

*KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – AZS Politechniki Śląskiej Gliwice 0:3 (17:25, 21:25, 17:25).

KSZO: Kacprzak, Marcyjanik, Piotrowska, Szczygieł, Kobus, Kawa, Rdzanek (libero) oraz Klekot, Kmuk, Klepacz. Trener: Łukasz Marciniak.

AZS: Wystel, Michalak, Bohdanowicz (libero), Pelc, Woźniczka, Trojan, Skiba oraz Elko (libero), Karpińska, Ciesielczyk, Chrzan. Trener: Wojciech Czapla.

MVP: Sylwia Pelc.

Tylko niepoprawni optymiści mogli zakładać, że po tym, jak z KSZO rozwiązało kontrakt pięć zawodniczek z podstawowego składu drużyna ostrowiecka będzie w stanie wygrać z akademiczkami z Gliwic. Siatkarski KSZO z czterema zawodniczkami Szkoły Mistrzostwa Sportowego w składzie owszem walczył, ale nie był w stanie przeciwstawić się rywalkom. Gliwiczanki nie zachwyciły i śmiemy twierdzić z dużym przekonaniem, że występując w starym składzie, a więc przed masowym rozwiązaniem kontraktów, to nasza drużyna odniosłaby zwycięstwo 3:0.

Nie brnąc dalej w dywagacje „co by było, gdyby…”, zauważyliśmy, że od początku pierwszego seta gra KSZO nie układała się i tyle. Ostrowczanki przegrywały 2:7 i o czas poprosił nasz szkoleniowiec. Poskutkowało to, bo nasze siatkarki przy zagrywce Moniki Kacprzak i błędach gliwiczanek na siatce doprowadziły do remisu 9:9. Później było jeszcze 15:15, ale błędy na przyjęciu naszej drużyny spowodowały, że przegraliśmy partię, a jej losów nie były w stanie odmienić pojedyncze akcje Moniki Kacprzak, czy ataki Moniki Kawy z szóstej strefy.

W drugim secie nasza drużyna prowadziła 6:2, 9:4 i 12:8. Asami serwisowymi popisały się Julia Marcyjanik i Karolina Szczygieł, ale kolejne błędy w odbiorze zagrywki doprowadziły do remisu 12:12. Od tej fazy seta rywalki prowadziły jednym, dwoma punktami, by w samej końcówce od stanu 19:20 nie dać żadnych szans siatkarkom KSZO.

W trzeciej partii nasza drużyna walczyła o pozostanie w meczu, ale nie rozpoczęła jej najlepiej. Pojedyncze akcje Kacprzak, Kawy, Kobus nijak nie zatrzymały rozpędzonych akademiczek. KSZO przegrywał 3:6, 10:15 i 12:19 i tracił po kilka punktów w jednym ustawieniu.

Podczas niedzielnego meczu na parkiecie w barwach naszego klubu – po Wiktorii Rdzanek i Emilii Piotrowskiej – zadebiutowały kolejne uczennice SMS – Martyna Kmuk i Kaja Klepacz i z tego powodu chyba tylko dla nich był to udany mecz.

Po meczu powiedzieli:

Łukasz Marciniak, trener KSZO: -Dziewczyny walczyły i chciały pokazać się z jak najlepszej strony, choć w takim składzie rozegrały dopiero pierwszy mecz. Nie można odmówić im zaangażowania, choć brakowało jednak odwagi i spokoju w grze, zwłaszcza w końcówkach I i II seta. Dziewczyny z SMS zanim zadebiutowały spotkały się z zespołem dopiero w dniu meczu, na porannym rozruchu. 

Monika Kacprzak, atakująca KSZO: -Przez te rewolucje, jakie wystąpiły w drużynie chciałyśmy zagrać jak najlepiej. Brakowało nam zgrania, bo w takim składzie dotychczas nie grałyśmy, ale chyba nie wypadłyśmy najgorzej. Żałuję, że nie udało nam się wygrać drugiego seta. Zabrakło nam tylko kilka punktów. Liczę, że w klubie nastąpią zmiany na lepsze i unikniemy kolejnych rewolucji.

Julia Marcyjanik, przyjmująca KSZO: -Jako młody zespół popełniłyśmy za dużo błędów, choć pokazałyśmy radość z gry, jak małe dzieci, no i walkę o każdą piłkę. Rywalki były wyższe i starsze, bardziej od nas ograne. W tym meczu z oczywistych powodów większa presja spadła na mnie. Jesteśmy wciąż optymistycznie nastawione na przyszłość, chcemy grać i wygrywać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *