SOB_0623

Trenerzy o meczu 14. kolejki Orlen Ligi KSZO Ostrowiec – Impel Wrocław

Dariusz Parkitny, trener KSZO Ostrowiec:
– Na pewno jako zespół jesteśmy z tych dwóch pierwszych setów, ale i z całego meczu zadowoleni. Wiadoma sprawa, że to jest medalista mistrzostw Polski. Podeszliśmy do niego, tak jak do każdego zespołu, tak samo się przygotowywaliśmy. Można się cieszyć, że dziewczyny „nie uciekły w szatni”, tylko zostały w tej dobrej grze. Mogło być 2:0, a było 1:1 i gra była bardzo pozytywna. Trzeci set również dobry, ale w pewnym momencie trochę się to zacięło. Czwarty set był podobny do tego trzeciego i tego żałujemy, że traciliśmy w jednym ustawieniu po 10, 7, 6 punktów i nie mogliśmy złapać tej dobrej gry. To było złe w naszym wykonaniu.
Na pewno faworyt był wiadomy przed meczem, ale trzeba tu podkreślić tę siłę rywala. Ja się cieszę, że mam zespół który walczy. W zeszłym roku było podobnie, ale w tym roku walczy i zdobywa punkty, urywa sety. Ta walka jest na styku, a wygrywa lepszy, który ma większy potencjał. My się cieszymy z tego, że nie wymiękamy. Zdobywamy te punkty i staramy się grać jak najlepiej i dziewczyny idą cały czas do przodu.
Dziś (w środę – przyp. red.) poszły wszelkie papiery, formalności do CEV i czekamy tylko na odzew ze strony federacji. Jak dostanie zgodę i licencję, być może Aleksandra Jocic będzie do gry już w sobotę. Ale musi się jeszcze wdrożyć. To nie jest tak łatwo, żeby wejść do drużyny i od razu pomagać. Ale będzie przynajmniej możliwość zmiany i rotacji z przodu na podwójną (zmianę – przyp. red.) z rozgrywającą i to jest ważne. Kasia też już dochodzi do siebie, jeszcze tydzień, dwa i będzie w pełni sił.

Marek Solarewicz, trener Impelu Wrocław:
– Myślę, że wszystkie sety pokazały, że to był trudny dla nas mecz. KSZO zaprezentował się bardzo fajnie. Zmienił trochę swoją taktykę gry, coś czego wcześniej nie robił i trochę nas tym zaskoczył. Ale fajnie, bo przynajmniej mieliśmy trudniejsze warunki. Cieszy nas, że mając trudniejsze warunki i tak wygrywamy. To jest dla nas bardzo budujące. To był trudny mecz. Gratuluję przeciwnikowi postawy, bo te ostatnie dwa sety, wysoko przez nas wygrane, nie do końca temu dowodzą. W całym meczu była walka ze strony naszego przeciwnika.
Na tym polega praca zespołowa, na tym polega siatkówka moim zdaniem. Zawsze jest tak, że zespół składa się z kilku zawodniczek i trzeba czasami dokonywać zmian i w tym meczu tak zastosowaliśmy. To była jedna strona meczu. Ale poprawiliśmy też grę blokiem i lepiej kontrolowaliśmy przeciwnika zagrywką, więc to co jest naszą silna bronią tutaj zafunkcjonowało w odpowiednim momencie i pozwoliło nam wygrać. Każdy zespół jest inaczej zbudowany, ma inne możliwości. Mimo, że my mamy zawodniczki, które mogą wejść na boisko i zmienić przebieg meczu, to cały czas się uczymy. Jesteśmy młodym zespołem, więc dużo przed nami, dużo przed zawodniczkami, które tutaj mamy i które staramy się rozwijać. Staramy się pracować każdego dnia, by były lepsze indywidualnie jako zawodniczki i jako zespół. Mamy co robić jeszcze w tym roku w lidze i co pokazać.